Związki dzisiaj a kiedyś

Jak wiadomo, model związków damsko-męskich bardzo się zmienił na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Praktycznie odeszliśmy już od tradycyjnego schematu, w którym to mężczyzna był jedynym żywicielem rodziny a jednocześnie przysłowiowym „Panem i Władcą”, sprawującą niemal całkowite rządy nad bierną i uległą kobietą. Jak wyglądają relacje miłosne dzisiaj? Przyjrzyjmy się tej niewątpliwie bardzo ciekawej kwestii nieco bliżej.

Związki dzisiaj

Żyjemy obecnie w dobie tzn. ponowoczesności. Razem z ponowoczesnością(albo postnowoczesnością, albo „płynną nowoczesnością), idą w parze dwa istotne nurty tzw. myśli kobiecej. Są to feminizm trzeciej fali oraz postfeminizm. Oczywiście, w Polsce zmiany, o jakich tutaj mowa, nie są aż tak widoczne, jak ma to miejsce chociażby w USA lub krajach Europy Zachodniej, jednak i u nas żyją setki tysięcy kobiet wychowanych na „Seksie w Wielkim Mieście” lub nowszych produkcjach, takich jak chociażby „Girls”. Dzisiejsze kobiete nie potrzebują mężczyzny, który będzie łożył na ich utrzymanie(bardzo często same świetnie zarabiają). Nie potrzebują również władcy, który będzie kierował ich myśleniem i postępowaniem, ponieważ przeważnie są bardzo dobrze wykształcone. W ten sposób moglibyśmy dojść do wniosku, że niejako naturalną formą dla relacji damsko-męskich w dzisiejszych czasach są związki partnerskie, w których obowiązuje coś w rodzaju całkowitej równości praw i obowiązków.

Czy jednak tak jest rzeczywiście? Właśnie tutaj tkwi zarzewie sporu pomiędzy feministkami trzeciej fali a prądu zwanego postfeminizmem. O ile feministki uważają, że jedyną słuszną i poprawną formą relacji mężczyzny z kobietą jest typowy związek partnerski, o tyle dla postfeministek jest oczywiste, że nowoczesna kobieta może w pewnym stopniu poddać się mężczyźnie, oczekiwać od niego pewnej dozy dominacji i instynktu terytorialnego, a jednocześnie wcale nie tracić swojej niezależności. To właśnie przez postfeministki został ukuty termin soft-macho. Soft-macho to mężczyzna, który nie wyrzekł się swojej męskości i zachował typowe męskie cechy, ale wcale nie ma obsesji na punkcie całkowitego podporządkowywania sobie kobiety.

Co ciekawe, wydaje się, że zarówno dzisiejsza psychologia jak i nauki wywodzące się z biologii(na przykład socjobologia lub psychologia ewolucyjna) do pewnego stopnia uzasadniają model związku nie-do-końca partnerskiego, takiego w którym mężczyzna wykazuje się typowo męskimi zachowaniami a kobieta świadomie tych zachowań oczekuje. Zdaniem naukowców, wynika to po prostu z dziesiątek tysięcy lat procesu ewolucji naszego gatunku: jesteśmy tak ukształtowani(oczywiście, nie wszyscy), że oczekujemy od drugiej płci tych cech, które dawniej zapewniały przetrwanie. Dlatego właśnie wiele kobiet, pomimo wykształcenia, inteligencji i niezależności ekonomicznej, poszukuje mężczyzn, którzy są w pewnej mierze władczy i agresywni. Tak samo mężczyźni bardzo często szukają kobiet, którymi będą mogli się opiekować, realizując w ten sposób swoje męskie, zaprogramowane przez ewolucje instynkty.

Jeśli podobał Ci się artykuł to odwiedź http://www.uwodzenie.org gdzie znajdziesz dużo więcej i lepiej przygotowanej wiedzy na temat związków

Post Comment